5 rzeczy, których nauczyła mnie ścianka wspinaczkowa

with Brak komentarzy

View Of Climbing Wall

W ramach zajęć na temat planowania ścieżki kariery zawodowej podczas Akademii Projektanta Kariery Career Design, prowadząca zajęcia zabrała nas na ściankę wspinaczkową. Najpierw omówiłyśmy temat, wykonałyśmy ćwiczenia, przedyskutowałyśmy wyniki. Nieśmiało zaglądałyśmy przez szybę na halę, podziwiając śmiałków wiszących kilkanaście metrów nad ziemią.

Pod koniec zajęć prowadząca spytała: to co, kto idzie się wspinać?

Przerażone, ale ciekawe, wszystkie krzyknęłyśmy: JA!

 

Wspinanie po ściance może być doskonałą metaforą… wspinania się po szczeblach kariery zawodowej 🙂 Ale nie tylko. Oto lista moich przemyśleń i nauk, które wyniosłam z tej sesji ściankowej:

1. Zawsze pamiętaj o asekuracji.

Choć niektórzy ponad wszystko cenią spontaniczność i z odwagą wchodzą na nowe ścieżki życia, ja jednak wolę mieć ważne rzeczy zaplanowane, a także zawsze myśleć o planie B. Planując swoją ścieżkę kariery zawsze pomyśl, co innego mógłbyś robić, gdyby pierwsza opcja jednak się nie sprawdziła.

Na ściance zawsze musisz sprawdzić, czy jesteś wpięty albo czy ósemka jest dobrze zawiązana. Jeśli tego nie zrobisz, przygoda może się skończyć bardzo źle.  Ciekawe jest to, że wypadki na ściankach często przydarzają się osobom bardzo doświadczonym – rutyna, zbyt duża wiara we własne możliwości… Im bardziej jesteśmy w czymś doświadczeni, tym większe prawdopodobieństwo, że zdarzy nam się zapomnieć o podstawach.

2. Czasami potrzebujesz, żeby ktoś pociągnął Cię ku górze.

Są takie chwile, że zaczynamy wątpić w siebie. Nie wiemy, co dalej, “czy to wszystko ma sens”. Chwilowa załamka. W takich momentach szczególnie przydaje nam się pomoc przyjaciół czy po prostu kogoś, kto powie nam dobre słowo, zachęci do działania, poda pomocną dłoń. Albo zachęta przełożonego, żebyś zajął się dodatkowym projektem czy wręcz go prowadził.

Tak jak asekurujący widząc, że nie możesz dalej ruszyć, ciągnie linę nieco w dół, dzięki czemu Ty jesteś odrobinę wyżej i dużo łatwiej jest ponownie wystartować.

3. Nie wiesz jak dalej iść? Zatrzymaj się, spójrz z odległości, znajdź nową ścieżkę.

Niekiedy los stawia nas na rozstaju dróg i nie wiemy, którą wybrać. Zamiast wybierać kierunek “na siłę”, lepiej zatrzymać się, przemyśleć, zastanowić się nad konsekwencjami. Jeśli dostałeś ciekawą ofertę pracy i nie wiesz czy ją przyjąć, daj sobie czas, aby spokojnie zastanowić się, czy warto w danym momencie zmieniać pracę.

Na ściance odbij się lekko, zobacz, co widzisz przed sobą. Z odległości widać więcej – masz szerszą perspektywę. Na pewno zauważysz chwyt, który najlepiej będzie złapać i ruszyć dalej.

4. Nie patrz w dół, patrz przed siebie (do góry).

Ach, jaką ludzie mają tendencję do rozpamiętywania! I wymyślania alternatywnych scenariuszy! Co by było, gdybym jednak wybrała inne studia… Mogłam nie przyjmować tej pierwszej, tylko tę drugą ofertę pracy… taak, wtedy moje życie na pewno byłoby lepsze…

Wiesz co? W tamtym momencie, w momencie wyboru, podjęłaś najlepszą z możliwych decyzji na podstawie danych, które posiadałaś! Teraz może wiesz więcej, znasz już konsekwencje podążania tą, a nie inną ścieżką. Wtedy tego wszystkiego nie miałaś. Ale jeśli podjęłaś tę decyzję, to była ona właśnie najlepsza. Inaczej byś jej nie podjęła, prawda? Teraz na Twojej drodze pojawiają się kolejne decyzje do podjęcia i naprawdę szkoda tracić czas na rozpamiętywanie przeszłości (chyba, że jesteś w stanie wyciągnąć konstruktywne wnioski). Jedyny sens takiego flashbacku to właśnie wyciąganie wniosków, ale też docenianie swoich sukcesów.

Na ściance nie spoglądaj w dół, bo możesz się przerazić 🙂 Chyba że docenisz to, jak wysoko już jesteś!

5. Przełamuj własne lęki i ograniczenia.

Nie boję się wysokości czy wspinania się samego w sobie (no, ewentualnie boję się konsekwencji upadku;)), ale… schodzenia. Czasami nie chcę się wspinać, żeby potem nie musieć schodzić! Jeszcze zanim dojdę na szczyt, zaczynam się martwić: jak ja do cholery zejdę!? Cóż, gdybym nie pokonała tych lęków… nigdy nie przekonałabym się, jakie wspaniałe jest wspinanie! Jest to doskonałe ćwiczenie fizyczne, bo angażuje się całe ciało. Do tego dotknięcie szczytu daje mnóstwo satysfakcji i zadowolenia z siebie!

Nie próbując w życiu nowych rzeczy ze względu na strach, wiele możemy stracić. Jasne, że strach przed wejściem do klatki lwa, żeby go pogłaskać, jest logiczny. Ale już strach przed wystąpieniami publicznymi, kiedy wiesz, że mogą Ci one przynieść dodatkowe dochody, jest do przełamania 🙂

 

Jak możesz przełożyć na swoje życie  lub swoją obecną sytuację to, co ja wyciągnęłam z wyprawy na ściankę? I kiedy Ty idziesz się powspinać? Daj znać 🙂

Follow Emilia Wojciechowska:

Projektant Kariery, coach

Cześć! Nazywam się Emilia Wojciechowska. Jestem coachem i Projektantem Kariery. Dzielę się z Tobą swoją wiedzą, byś lepiej sobie radził na rynku pracy i wiódł pełne pasji życie.