Jak napisać list motywacyjny i na co to komu?

with Brak komentarzy

Jak napisać list motywacyjnyNikt nie czyta już listów motywacyjnych. Serio! Przeczytaj jednak dzisiejszy wpis, by dowiedzieć się, jak napisać list motywacyjny, by jednak go przeczytano, kiedy w ogóle warto list motywacyjny wysłać oraz co w nim napisać.

Nikt nie czyta już listów motywacyjnych

Nikt nie czyta listów motywacyjnych… które wyglądają jak tysiące innych. Jeśli standardowo zaczynasz każdy list “W odpowiedzi na ogłoszenie zamieszczone [tu i tu] dnia [data] zgłaszam swoją kandydaturę”, czyli dokładnie tak, jak większość kandydatów, nie dziw się, że nikt nie chce Twojego listu czytać.

 

 

Dlaczego list MOTYWACYJNY?

Nic prostszego. Bo mówi on o Twoich motywacjach do podjęcia danej pracy. Poza tym, że zawsze fascynowało Cię nieumieranie z głodu, pewnie masz jakieś powody, dla których wybierasz ofertę A zamiast oferty B. Jeśli jest Ci to całkowicie obojętne, gdzie i na jakim stanowisku pracujesz, listu motywacyjnego lepiej i tak nie wysyłaj.

Zanim zaczniesz pisanie listu, warto odpowiedzieć sobie na pytania:

  • Co mnie zainteresowało w tej konkretnej ofercie?
  • Dlaczego zwróciłem uwagę na ogłoszenie tego pracodawcy?
  • Jakie wartości wyznaje dana firma i jak to się ma do moich wartości?
  • Jak to stanowisko ma się do mojej dotychczasowej kariery oraz do moich celów zawodowych?

Po odpowiedzi na te pytania, będziesz mieć gotowe swoje DLACZEGO, czyli swoje motywacje

Pobierz szablon listu motywacyjnego wysyłanego “w ciemno”! Znajdziesz go w bezpłatnej Strefie Wiedzy careerUP!
Wejdź i otrzymaj dostęp również do materiałów na inne tematy

Kiedy wysyłać list motywacyjny?

  • Bezwzględnie zawsze wtedy, kiedy pracodawca prosi o to w ogłoszeniu. Choć słyszałam o przypadkach, kiedy z kandydatem skontaktowano się mimo tego, że listu nie wysłał, lepiej nie ryzykować. Może to być pierwszy test – czy jesteś skrupulatny (doczytałeś ogłoszenie do końca), czy wykonujesz polecenia oraz czy potrafisz sklecić parę sensownych zdań (po polsku lub w języku obcym, jeśli taka jest prośba w ogłoszeniu – taki mini test językowy).

Warto napisać list nawet wtedy, kiedy nie jesteś o to proszony. W jakich sytuacjach?

  • Gdy chcesz się przekwalifikować. CV to może być w tej sytuacji za mało, szczególnie, jeśli nie masz żadnego formalnego doświadczenia w nowej dziedzinie. List może być wtedy połączony z portfolio, opisem samodzielnych projektów itp. Opisz, skąd pomysł na taką zmianę, co już potrafisz, a czego chcesz się jeszcze nauczyć.
  • Gdy w Twoim doświadczeniu występują jakieś przerwy. Czasami w CV brakuje miejsca na dodatkowe wyjaśnienia albo nie chcesz, by te informacje pojawiły się w CV. List staje się wtedy sposobem na wytłumaczenie, skąd wzięły się przerwy, a także co w tym czasie robiłeś – jeśli sytuacja na to pozwalała (mogłeś np. leżeć rok w łóżku z paskudnie połamaną nogą, ale jednocześnie uczyć się nowego języka). 
  • Gdy chcesz cokolwiek wyjaśnić, dopowiedzieć. Za pół roku przeprowadzasz się do Warszawy i szukasz pracy tam, mimo że całe CV krzyczy, że mieszkasz w Sosnowcu? Studiujesz dziennie, ale zajęcia masz na tyle rzadko, że możesz pracować na cały etat? Czasami wystarczy po prostu napisać to w treści e-maila (aplikacji na portalu), ale jeśli dodatkowo chcesz się pochwalić swoimi motywacjami, list jest dobrym rozwiązaniem.
  • Gdy masz pomysł na rozwiązanie problemów pracodawcy. Poprowadziłeś ostatnio fajny projekt usprawniający procesy i myślisz, że przydałby się również w danej firmie? Opisz swoje propozycje w liście.

List motywacyjny i CV – razem czy jednak osobno?

CV + LM = ? Jeśli w ogłoszeniu pracodawca prosi o list motywacyjny, aby podkreślić, że faktycznie podjąłeś ten wysiłek, wyślij list w osobnym pliku. Jeśli połączysz list z CV, ktoś może uznać, że skoro wysłałeś 1 plik, to listu nie dołączyłeś. To trochę daleko posunięta ostrożność, ale nie chcesz być odrzucony z procesu rekrutacji przez taką głupotę, prawda?

Jeśli nie jesteś proszony o wysłanie listu, ale chcesz zwiększyć prawdopodobieństwo przeczytania go, wstaw list po prostu jako kolejną stronę CV. Gdy rekruter zobaczy jakieś nieścisłości, łatwo będzie mógł doczytać, co się zadziało. 

O czym NIE pisać w liście motywacyjnym?

  • Pewnie już nie raz to czytałeś, ale i ja twierdzę, że nie powinieneś powtarzać informacji z CV. Po to jest, byś nie musiał teraz znowu pisać swojej historii życia. Nie znaczy to że zupełnie nie możesz takich informacji zawrzeć. Nie ma nic złego w takim zdaniu: Rozpoczęłam w październiku studia podyplomowe z zakresu zarządzania zespołem, ponieważ moim celem jest stanowisko kierownicze średniego szczebla w dziale finansów (rekruter sobie doczyta w CV, na jakiej uczelni studiujesz). Zupełnie niepotrzebna będzie natomiast taka wyliczanka: Studia licencjackie ukończyłem na Wydziale Zarządzania i Finansów Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, ale studia magisterskie kontynuowałem już w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. Następnie wybrałem dwa kierunki studiów podyplomowych…

  • Unikaj żalenia się, tłumaczenia, zwalania winy na poprzedniego/obecnego szefa. Jeśli chcesz wyjaśnić, dlaczego rezygnujesz z pracy już po miesiącu, uzasadnij swój wybór krótko i rzeczowo, np. Moje faktyczne obowiązki w ogóle nie pokrywały się z ofertą oraz kontraktem.

  • Raczej nie pisz o swoich słabych stronach czy kompetencjach wymienionych w ogłoszeniu, których Ci w tej chwili brakuje (chyba że jesteś w trakcie szkolenia na dany temat i chcesz zaznaczyć, że szybko to nadrobisz). Skup się na tym, co już masz i jak możesz to wykorzystać, by z sukcesem wykonywać obowiązki na nowym stanowisku.

To o czym PISAĆ w liście motywacyjnym?

Wspomniałam już o motywacjach oraz ewentualnych wyjaśnieniach, dopowiedzeniach do CV. Na pewno warto opisać też swoje osiągnięcia i sukcesy w danej dziedzinie, nawiązując do tego, jak te doświadczenia mogą przydać się na nowym stanowisku. Fajne będzie podzielenie się swoimi celami i planami zawodowymi, zaznaczając, jak praca w tej firmie będzie mogła Ci pomóc w ich realizacji.

Możesz pokazać, że odrobiłeś zadanie domowe i poczytałeś co nieco o firmie, nawiązując na przykład do wyznawanych wartości czy planowanych kierunków rozwoju. Ogólny wydźwięk listu powinien być taki: jesteście idealną firmą dla mnie, a ja jestem idealnym pracownikiem dla Was.

Jak napisać list motywacyjny, czyli o strukturze listu

Pewnie każdy ze szkoły pamięta, że każdy list powinien zawierać: datę i miejscowość, adresata, wstęp, rozwinięcie, zakończenie i podpis nadawcy. Nie inaczej jest w przypadku listu motywacyjnego. Data, miejscowość i podpis są oczywiste. Przejdźmy więc do kolejnych elementów:

  • Adresat

Cudownie jest, jeśli znasz konkretną osobę w firmę, która prowadzi dany proces rekrutacyjny. Zaadresuj wtedy list do niej. Firmy ostatnio coraz częściej zawierają takie informacje w ogłoszeniach. Niektóre nawet publikują filmiki z rekruterem w roli głównej, który opowiada o danym stanowisku! Jeśli nie mogłeś dotrzeć do takich informacji, zaadresuj list do działu HR/kadr/personalnego/rekrutacji. Bardzo możliwe, że znajdziesz na stronie firmy przynajmniej taką informację.

  • Wstęp

Co zdecydowało, że czytasz ten artykuł? Być może Twoją uwagę przyciągnął kontrowersyjny tytuł i wstęp. Wstęp do Twojego listu powinien robić podobne wrażenie! Standardowe “W odpowiedzi na ogłoszenie…” pozostaw do naprawdę poważnych instytucji, np. banków lub urzędów. W innym wypadku postaraj się już w pierwszym zdaniu zainteresować rekrutera swoją kandydaturą. Jeśli jesteś odważny i masz się czym pochwalić, spróbuj trochę kontrowersji 🙂 Przykładowo: Czy na pewno stać Państwa, by nie zaprosić na rozmowę kandydata, który w obecnej firmie wypracowuje 142% celów sprzedażowych co miesiąc? Pamiętaj, żeby zawsze dostosować styl listu do firmy – dla niektórych wstęp taki może być zbyt arogancki.

  • Rozwinięcie

To miejsce na wszystko to, co opisałam wyżej. W jakiej kolejności? Tak naprawdę to… ZALEŻY. Tak jak kolejność informacji w CV. Najpierw napisz o tym, co wydaje Ci się najważniejsze w tej rekrutacji. Jeśli myślisz, że firma ceni osoby dążące do celu i osiągające duże sukcesy, zacznij od tego. Jeśli najpierw chcesz coś dopowiedzieć do CV – zacznij od tego. Staraj się pisać zwięźle – nie chcesz też pisać o wszystkim, w końcu pewne rzeczy chcesz zostawić jeszcze na rozmowę kwalifikacyjną! 😉

  • Zakończenie

To ostatni moment na zaczepienie uwagi rekrutera i jednocześnie miejsce, którego zawartość ma pozwolić Cię dobrze zapamiętać. Albo raczej – skłonić rekrutera do sięgnięcia po telefon. W marketingu coś takiego nazywa się call to action, czyli wezwanie do działania. Choć w liście może zwrot “Zadzwoń teraz!” nie jest najlepszym pomysłem 😉 Daj jakąś obietnicę – o czym opowiesz na rozmowie? Czego o firmie chcesz się dowiedzieć?

Jak napisać list motywacyjny, gdy nie odpowiadam na ogłoszenie?

Większość z podanych wyżej porad dotyczy sytuacji, gdy odpowiadasz na konkretne ogłoszenie o pracy. Co jednak w sytuacji, gdy chcesz spontanicznie zaaplikować do jakiejś firmy? O tym przeczytasz w moim artykule o aktywnym szukaniu pracy. Pod tamtym artykułem znajdziesz też przykładowy list do pobrania.

List motywacyjny poza schematami

Dużo się mówi o kreatywnych CV, a co z listami motywacyjnymi? Czy da się z nich zrobić coś ekstra?

Ja jestem jak najbardziej na tak! 🙂 Masz tutaj chyba nawet większe pole do popisu niż w przypadku CV. Możesz wysłać list, który bardziej przypomina portfolio (i nie mówię tu tylko o zawodach kreatywnych! Dlaczego jako HR-owiec nie miałbyś stworzyć swojego portfolio z projektami HR, w których uczestniczyłeś?). Możesz nagrać video, zamiast pisać. A jeśli na Twoim wymarzonym stanowisku jednym z obowiązków jest pisanie – tu dopiero masz co pokazać!

Aplikowałam kiedyś do Działu Komunikacji Wewnętrznej pewnej firmy. Jednym z wymagań było tzw. “lekkie pióro” i sprawne posługiwanie się językiem polskim. Pomyślałam sobie – no hej, listu nie wymagają, ale ja nie mam w tym aż takiego doświadczenia, to pokażę im od razu, co potrafię! I napisałam list w formie… reportażu, artykułu z moimi wypowiedziami, tak jakby ktoś inny pisał o mnie. Oto jego fragment:

Poza newsletterem, Emilia tworzy też treści na profile firmy w portalach społecznościowych. Nadała im bardziej „ludzki” wymiar, pokazując życie firmy od środka. Emilia pisze też poza pracą — na swoim profilu na LinkedIn opublikowała dwa artykuły dotyczące motywacji i osiągania celów. Mówi, że ma jeszcze więcej pomysłów:— Lubię pisać, dzielić się swoją wiedzą i punktem widzenia. Mam zamiar za jakiś czas założyć własnego bloga. Język polski nie ma przede mną zbyt wielu tajemnic — śmieje się. — Na studiach byłam korektorem w gazecie studenckiej.

To było półtora roku temu 😉 Niestety, nie otrzymałam żadnej odpowiedzi na swoją aplikację. Wydaje mi się, że popełniłam wtedy 3 błędy: styl jednak był zbyt luźny (była to instytucja ubezpieczeniowa), nie aplikowałam przez Pracuja, na którym było ogłoszenie, tylko wysłałam maila oraz zrobiłam to zbyt późno (to akurat może nie błąd, po prostu ogłoszenie wisiało dłużej, niż powinno, a oferta dotyczyła pracy na zastępstwo, więc pracownik potrzebny był od zaraz).

Wiem, że kandydaci bardzo tego nie lubią, ale mam nadzieję, że dzięki temu artykułowi wiesz już, jak napisać list motywacyjny. Wystarczy jednak podejść do tego nieco inaczej niż jak do przykrego obowiązku. Może się to okazać świetną zabawą! Czy Ty lubisz pisać listy motywacyjne? Skomentuj!
Follow Emilia Wojciechowska:

Projektant Kariery, coach

Cześć! Nazywam się Emilia Wojciechowska. Jestem coachem i Projektantem Kariery. Dzielę się z Tobą swoją wiedzą, byś lepiej sobie radził na rynku pracy i wiódł pełne pasji życie.