Słowniczek kariery cz. 3 – W co najlepiej inwestować?

with Brak komentarzy

W dzisiejszym, 3. już odcinku “Słowniczka kariery” podam przepis na udaną inwestycję, wyjaśnię, z jakich składowych składają się kompetencję i odkryję temat, o którym na blogu nie ma jeszcze ani słowa! Zapraszam 🙂

Przeczytaj poprzednie części Słowniczka:

I – Inwestycja

Zawsze to powtarzam – nie ma lepszej inwestycji, niż (mądra) inwestycja w siebie. Jeśli nie lubisz się uczyć, to mam dla Ciebie złą wiadomość – Twoje kompetencje wkrótce mogą okazać się nieaktualne, a zmiana pracy na lepszą, lepiej płatną może stać się niemożliwa. Jeśli chcesz się rozwijać, osiągać nowe cele, awansować, musisz się uczyć. Pamiętaj jednak, że inwestuje się po to, aby otrzymać zysk i to wyższy, niż zainwestowana kwota. Ten zysk nie musi być… materialny. Ile zarobisz, jeśli po szkoleniu z asertywności polepszą się Twoje relacje w rodzinie, pracy i związku? To jest bezcenne!
Ale jeśli zależy Ci na pieniężnym zysku z inwestycji, inwestuj w nową wiedzę i umiejętności. Na przykład naucz się robić strony internetowe na kursie, a potem sprzedawaj swoje usługi. Cena kursu może się zwrócić już po pierwszym zleceniu. Przed wyborem kursu zastanów się jednak, co obecnie jest potrzebne na rynku i co będziesz mógł wykonywać z chęcią i radością. Na co jeszcze musisz zwrócić uwagę? Przeczytaj wpis o tym, jak inwestować w siebie i jak wybrać dobre szkolenie.

 


J
– Języki obce

Wielu moich znajomych obecnie pluje sobie w brodę, że w szkole nie przykładali się do nauki języków obcych. Teraz nie dość, że uczyć się trudniej (brak czasu, chęci, a i mózg już nie tak chłonny – według nich), to drożej (szkoła była za darmo!). Dlaczego plują sobie w brodę? Bo ze znajomością języka obcego pracę można znaleźć właściwie od ręki. Specjaliści ze znajomością niemieckiego, francuskiego czy włoskiego są zaczepiani na Linkedinie przez rekruterów niemal tak samo często, jak programiści! Z samym angielskim będzie Ci nieco trudniej, ale ten z kolei w firmach międzynarodowych jest wymagany nawet na stanowiska, gdzie w teorii nie jest potrzebny – po to, byś zrozumiał szkolenia wstępne, maile od zarządu czy chociażby instrukcję obsługi ekspresu do kawy 🙂 Centra usług wspólnych, w której multilingwistów szuka się “na pęczki”, rosną w Polsce w siłę. Pamiętaj, że na naukę języków nigdy nie jest za późno!

K – Kompetencje

Kompetencje często mylone są z kwalifikacjami – w wielu miejscach te pojęcia używane są zamiennie. A przecież to bardzo proste – na Twoje kompetencje składają się Twoja wiedza, Twoje umiejętności i postawy. Na jednym szkoleniu prowadząca do tej wielkiej trójki dodawała też talenty i jako że w pełni się z nią zgadzam, kompetencje można uznać za sumę:

wiedza + umiejętności + postawy + talenty

Kwalifikacje to z kolei formalne potwierdzenie, że posiadasz kompetencje do wykonywania danego zawodu, pracy w danej specjalizacji itp. 

O ile wiedza i umiejętności są raczej jasne, wiele osób ma problem ze zrozumieniem postaw. Najłatwiej będzie to wytłumaczyć na przykładzie. Wyobraź sobie pracownika, który został awansowany na starszego specjalistę, który ma dzielić się wiedzą z młodszymi stażem kolegami. Wiesz, że ma odpowiednią wiedzę i umiejętności – to była podstawa do awansu. Jeśli jednak brakuje mu odpowiedniej postawy – czyli w tym przypadku: chęci dzielenia się wiedzą, chęci dbania o dobro całego zespołu i firmy, proaktywności w wyszukiwaniu braków wiedzy w zespole – awans ten okaże się porażką.

L – List motywacyjny

Ha, i tu kryje się temat, którego jeszcze na blogu nie poruszałam! Ale że coraz częściej dostaję o niego pytania, obiecuję, że już niedługo poruszę tę kwestię, bo jest bardzo ważna.

Wokół listów motywacyjnych narosło mnóstwo mitów, np. że… nikt ich nie czyta. Cóż, jeśli pochodzą z szablonu, to ja się wcale nie dziwię! Tak samo, jeśli powielają informacje z CV. List motywacyjny nie bez powodu tak się nazywa – wyjaśnij w nim swoje motywacje do pracy w tej firmie, na tym stanowisku. Pisz prosto z serducha, nie szukaj w sieci wzorów, szablonów czy 7 pomysłów na zakończenie listu motywacyjnego. Pisz od siebie. Nie bez powodu w mojej ofercie nie ma pisania listów motywacyjnych. Chętnie ocenię Twój list, zasugeruję ewentualne zmiany, ale nie napiszę go za Ciebie.
Obiecuję, że o listach motywacyjnych powstanie niedługo osobny wpis (a może wideo?), bo to ważne narzędzie, pomagające w poszukiwaniu pracy!

I to na tyle w części III. W kolejce czekają już kolejne literki – z kolejnego odcinka dowiesz się, kim są łowcy głów i co to takiego ten cały networking.

 

Follow Emilia Wojciechowska:

Projektant Kariery, coach

Cześć! Nazywam się Emilia Wojciechowska. Jestem coachem i Projektantem Kariery. Dzielę się z Tobą swoją wiedzą, byś lepiej sobie radził na rynku pracy i wiódł pełne pasji życie.